
We wtorek odbyło się spotkanie-wodowanie w Tarabuku.
Nie ominęliśmy tematu powracającego jak bumerang - na ile możliwych sposobów da się ułożyć stronice tej książki, ile jest możłiwych odsłon-"trójek"-tryptyków.
Pan Fizyk obecny na spotkaniu postanowił to naprędce oszacować. Wynik - porażający. 16 do potęgi dwunastej. Nie byłam świadoma, że robię coś takiego. Powyżej obliczenia.
Nie własna, ale twórczość.
Dziękuję Panu Fizykowi.