sobota, 22 maja 2010

baśbaśbaś...

Czyli wywoływanie nie tyle wiewiórki, co innych zwierzątek. Przede mną kolejne spotkania z dziećmi, kolejne przedstawienia, opowiadające historyjkę o tym, jak Basia szuka zwierząt w zoo - ale te się pochowały, bo jest upał i nie mają ochoty na życie towarzyskie.
Niedźwiedź nie może zdjąć futra.

Lew jakiś taki sflaczały.

Żyrafie też się nie chce.

A dziś pierwszy prawieupalnydzień.

A na zdjęciach rysunki przygotowywane do przedstawienia.

2 komentarze:

Zorro 009 pisze...

Witam! Niedźwiedź bardzo mi się podoba i mu współczuję, że on tak w tym futrze. A jakie to przedstawienie? {Z}

Marianna Oklejak pisze...

To przedstawienie jest króciutkie i towarzyszy mnie i Zosi Staneckiej na naszych spotkaniach z małymi czytelnikami książek serii "Basia" wydawnictwa LektorKlett. A do tego są kukiełki, o, te, co są tu na zdjęciu http://mariannaoklejak.blogspot.com/2009/06/basia-i-dong.html