
"Po jakimś czasie mieszkańcy wybrzeża mogli podziwiać odzianego w wymięty garnitur Dyrektora Cyrku "Jettecki" przemierzającego trasę Karwia - Jastrzębia Góra na rozklekotanej fioletowej damce, skradzionej sprzed budki z pieczywem "Konkol". Jettecki pedałował z wysiłkiem, a po jego dużej, różowej twarzy spływały kropelki potu. Tuż za nim pędził z wywieszonym jęzorem Azor. Cieszył się jak głupi, że jego pan nareszcie zabrał go na wycieczkę. Obaj z każdą chwilą zbliżali się do Jastrzębiej Góry, "Jaskółki" i tajemniczego pokoju - nadal zamkniętego na cztery spusty."
Całość do przeczytania tylko na empikowej stronie "Przecinek i kropka"

0 komentarze:
Prześlij komentarz