sobota, 9 listopada 2013

Bigos z Mamutka

"Bigos z mamutka" napisany przez Małgorzatę Strękowską-Zarembę, zilustrowany przeze mnie, wydany przez Egmont w ramach serii "Czytam sobie" dla początkujących małych czytelników.
Już dostępny w księgarniach.
Przy okazji: cały "Mamutek" powstał przy plumkającym Davidzie Bowie w tle (Station to station, Low, Heroes). Zadziwiająco gładko szło mamutkowi z Davidem. Jak widać niektórzy grają do kotleta, inni do bigosu. Ciekawe, czy David lubi bigos.

'Little Mammooth Bigos' with my illustrations to be found in bookstores from now on.
A short story for fledgling readers. Published by Egmont.
For bigos click here (not steaming hot but still some pics and a good description)
Funny enough but I made all this book listening to David Bowie cooked this bigos with David Bowie (Station to Station, Low and Heroes albums). They all went together very well, bigos, Little Mammooth and David. I wonder if Bowie likes bigos.

Tak zaczyna się historia...
The story begins...




Uwaga, spoiler: hipopotamek Hip zwycięża Łysego Tłuka (tak tak!) za pomocą zestawu brudnych majtasów w rozmiarze xxxl. I skarpet.
Spoiler alert: Little Hippo winning agaist The Bald Moron (sorry, just translating) thanks to his fine selection of dirty xxxl-size pants. And socks.

A tu można poczytać o całej akcji "Czytam sobie" (klik!) i obejrzeć nawet filmik, w którym znani polscy aktorzy reklamują serię. Jest co reklamować! Seria znalazła wielkie uznanie w środowisku książkowym (że tak je nazwę). I cieszę się, że mogę być jej częścią.

PS Przepis na bigos tez tu /  
Bigos recipe here::http://www.flying-pig.pl/proj_autorskie1.html
by Małgorzata Lewandowska-Zych

6 komentarzy:

-E.W. pisze...

Czułość Mamucio Hipopotamska mnie rozczuliła, a drzewa- i Twoje wynalazki pokazania ich formy zachwyciły absolutnie!

marpil pisze...

O fakt - mama hipopotam łezkę z oczu wyciska!

Er pisze...

dobre, dobre. za moich czasów była seria NK "Poczytaj mi, mamo". teraz, gdy nikt nie ma czasu, jest seria dla dzieci: "Poczytaj se samo".

Marianna Oklejak pisze...

"Poczytaj se samo", żeby poczuć, że samo potrafisz - to dobre. I żeby to był kontakt z książką dłuższy niż te zalecane ileś minut dziennie z rodzicem - co jest zresztą osobną, niepodważalną wartością.

A hipopotam... eee... jego płeć męską jest. Hip wybawca i uratowany Mamutek po pokonaniu Tłuka rzucają się sobie z radości w ramiona.

-E.W. pisze...

A związki partnerskie to pies? Im też należy się od życia hipopotam. Nie mówiąc o Mamutku!

Er pisze...

nie no, jasne. nie omieszkałem tylko skorzystać z okazji do marnego kalamburu.