środa, 15 stycznia 2014

2013

...czyli co oklejak naprawdę zrobił.Miesiąc po miesiącu
or what oklejak really did. Month by month.
01 Styczeń
oklejak rysuje "Basię i alergię" oraz "Basię i podróż" - obydwie książki ukażą się w maju. Poza tym robi jeszcze parę innych rzeczy, ale ich już dobrze nie pamięta, więc kupił sobie dziś kalendarz celem zapobieżenia podobnym białym plamom w przysżłości.

02 Luty
oklejak skończył cztery nowe franki - "Basia, Franek i..." - liczenie, jedzenie, pojazdy, ubieranie. Zaczął parę innych rzeczy, ale o tym nizej.

03 Marzec
oklejak ilustruje trzy książeczki - o Barcelonie, Pradze i Warszawie. Posżły tymczasem hibernować niczym pewien Walt. Ponizej - socjeta warszawska wzrusza się Szopenkiem, cudownym dziecięciem; widok Barcelony wykonany z samolotu bez włączania urządzeń elektronicznych; prażanie wypraszają cesarskiego posłańca i fundują sobie tak oto wojnę trzydziestoletnią.

04 Kwiecień
oklejak rysuje mamutka, nie w bigosie, ale w całości i w serii "Czytam sobie" Egmontu i życzyłby sobie, żeby nad wszystkim zawsze mu się tak gładko pracowało
w międzyczasie oklejak rysuje obrazek do Mazurka Dąbrowskiego i kilku wierszyków dla Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego, któremu niniejszym publicznie wyznaje miłość i nie jest to podliz.


05 Maj
"Wiersze dla niegrzecznych dzieci", które oklejak zilustrował i wnętrze graficznie opracował zostaje nominowane do tytułu Najpiękniejszej Książki Roku w dorocznym konkursie PTWK - zaszczyt, radość, wzruszenie itepe.
poza tym basia robi się nowoczesna i trafia na iPad jako aplikacja
06 Czerwiec
oklejak jak co roku robi plakat festiwalu "Pieśń Naszych Korzeni", wykonując przy tym dwieście tysiecy wersji, zamiast poprzestać ekonomicznie na 2-3 do wyboru; jest to rodzaj choroby
Poza doroczny wysyp spotkań autorskich - Konin, Lublin, Gryfino, Bydgoszcz... ho ho! Tour de Pologne! Było bardzo miło i jak zwykle oklejak trochę pozazdrościł dzieciom, że robią takie fantastyczne prace. 
a tu jeszcze się podzielę obrazkiem, który z Zosią Stanecką dostałyśmy od przedszkolaków z Gryfina - stoi u mnie na parapecie do dziś, pozdrowienia!

07 Lipiec
oklejak rysuje "Basię i modę" pośród upałów zanurzając się w listopadowe chłody z książki

Poza tym trwają prace nad "Wielką Księgą" basiową - i znów narysowało się trochę lodowisk, śniegu i takich tam. Gwiazdka w lipcu.


08 Sierpień
oklejak pada na nos, robiąc katalog dla festiwalu Pieśń Naszych Korzeni oraz szykuje książkowe wydanie "Ksiegi Ludensona"
09 Wrzesień
oklejak ilustruje kawałek dziecięcej literatury skandynawskiej, o czym jeszcze napisze

oraz pracuje dla wydawnictw edukacyjnych - nawet figury kujawiaka narysuje, taki jest oszałamiająco wszechstronny (nabycie tejże cechy okupione było przymusowym oglądaniem klipów zespołu Mazowsze itepe - oklejak wyrósłszy na muzyce tradycyjnej w wersji in crudo, wyłączał dźwięk i jedynie kontemplował ciuszki)
A to już nie kujawiak, tylko karnawałowy frreestyle dla Nowej Ery

10 Październik
oklejak wyrusza na papierze do Azji - o rezultatach wkrótce

11 Listopad
oklejak nadal w Azji; w tzw. międzyczasie wykonuje ilustrację do Wysokich Obcasów, do artykułu o empatii (tu fragment)

12 Grudzień
kończy się podróż do Azji. Ciąg dalszy nastąpi.


Pa pa, roku 2013!

6 komentarzy:

-E.W. pisze...

Jak to dobrze ,ze OKLEJAK jest równie zdolny jak pracowity!

Marianna Oklejak pisze...

no tak, w przeciwnym razię byłby jedynię nędznym blogerę

mama_zaczytana pisze...

A ja strasznie ciekawa jestem Oklejakowych poczynań z marca...

bebeluszek pisze...

Imponujący 2013! Niech i kolejne należą do rysunkowo tłustych. Serce roście, tak miło patrzeć na Oklejaka wzrost!

Trudno nie zzielenieć.

Marianna Oklejak pisze...

Ale teraz mróz idzie - jak się coś zazieleni, to się zetnie i szkoda będzie.

marpil pisze...

Azja zainteresowała i kawałek literatury skandynawskiej zaintrygowało...